Najpiękniejsze kurpiowskie palmy do obejrzenia w naszym kościele!
Kilkumetrowe palmy wielkanocne będzie można podziwiać na ekspozycji w naszym kościele przy Krakowskim Przedmieściu 68. Palmy Kurpiowskie są zeszłoroczne, zostały wykonane w 2025 r. na „55 Konkurs Palma Kurpiowska 2025”. Są to pracę depozytariuszy niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Tradycja robienia kolorowych palm na Kurpiach sięga końca XIX wieku. Natomiast od pięćdziesięciu pięciu lat w Łysych odbywa się konkurs pn. „Palma Kurpiowska”. Jego celem jest podtrzymanie tradycji wykonywania wysokich i pięknie zdobionych palm. Na temat jej początków istnieje skromny materiał źródłowy. Badacze są raczej zgodni, że początek przypada na okres największego rozkwitu zdobnictwa ludowego. Na przełomie XIX i XX wieku. Wtedy za pośrednictwem małomiasteczkowych sklepikarzy i wędrownych handlarzy na wieś zaczęła docierać kolorowa karbowana bibuła zwana też krepiną . Bogactwo kolorów oraz możliwości kształtowania w różne dowolne formy nowego materiału sprawiły, że znalazła zastosowanie w upiększaniu wnętrza izby. Robiono z niej kwiaty w różnych kolorach, z których układano barwne bukiety zdobiące święty kąt w dużej izbie. Wykorzystywano je także do robienia kierców i pająków.
W tradycyjnej kulturze chłopskiej palmom przypisywano magiczną moc oraz właściwości ochronne, życiodajne i dobroczynne, co sprawiało, że miały one zastosowanie nie tylko w obrzędowości wielkanocnej, ale także w całym cyklu roku obrzędowego. Szczególną moc dawały palmie gałązki wierzby drzewa, które jako pierwsze wiosną okrywa się zielenią i potrafi rosnąć w każdych, nawet najtrudniejszych warunkach. Magiczną moc palma nabywała po poświęceniu w kościele. Po powrocie z nabożeństwa uderzano się palmą, wołając: „Palma bije, nie ja biję, za tydzień wielki dzień, za sześć noc Wielkanoc”. Połknięcie bazi chroniło przed bólami gardła, głowy i brzucha, podawano je także krowom. Bydło uderzano plamą przy pierwszym wiosennym wypasie. Kawałki palmy wkładano w skibę podczas wiosennej orki. Palmą okadzało się i kropiło wodą święconą krowy po ocieleniu i bydło w Wielki Piątek. Stawiane podczas burzy w okna chroniły od uderzenia pioruna. Po niedzieli palmy zbierano w kruchcie czy dzwonnicy, później palono, a popiół z nich służył w Środę Popielcową do posypania głów. Kurpie wierzyli, że im wyższą palmę uwiją, tym większe dzieci urosną.
