Jak podkreśla "Corriere del Mezzogiorno" na swojej stronie internetowej, kardynał Parolin wyjaśnił, że "papież nie przyjmuje odznaczeń". Przypomniano jednocześnie, że Franciszek uczynił wyjątek, przyjmując w maju zeszłego roku Nagrodę im. Karola Wielkiego.

 

Ponadto, jak zauważono, Watykan uznał za "nietakt" to, że wcześniej inicjatorzy przyznania doktoratu honoris causa nie skonsultowali sprawy ze Stolicą Apostolską.

 

Decyzję o przyznaniu Franciszkowi tytułu doktora honoris causa w dziedzinie medycyny ogłosili 16 marca rektor uniwersytetu w Salerno profesor Aurelio Tommasetti i dziekan wydziału medycyny Mario Capunzo.

 

W komunikacie, jaki został jednocześnie wysłany do Watykanu, napisano, że uczelnia postanowiła wyróżnić w ten sposób papieża za jego "powszechnie uznane zdolności jako lekarza dusz" oraz za to, że jest "znawcą potrzeb osób najsłabszych i najbiedniejszych, najbardziej oczekujących miłosierdzia Bożego i ludzkiej solidarności".