- Nie cierpię. Nie jestem chora. Nikt z moich przyjaciół, którzy mają zespół Downa, także nie cierpi. Żyjemy szczęśliwie. Po prostu mamy dodatkowy chromosom. Wciąż jesteśmy ludźmi. Nie jesteśmy potworami. Nie bójcie się nas. Proszę, nie próbujcie zabić nas wszystkich - apelowała, a w odpowiedzi otrzymała owację na stojąco.

Kontekstem jej wypowiedzi są statystyki, wedle których np. na Islandii od 2012 zabitych przed narodzeniem zostało 100 proc. dzieci z zespołem Downa. W Danii od  2014 r. - 98 proc. W Wielkiej Brytanii - 90 proc.