Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego

Kościół Akademicki św. Anny

Krakowskie Przedmieście 68

Zamknij

Zapisz się do newslettera

 *

zapisując się do newslettera akceptujesz regulamin.

* Pole wymagane

Administratorem bazy newslettera jest Duszpasterstwo Akademickie

Zamknij

Jak do nas dojechać?

 

Wpisz adres lub charakterystyczną nazwę

Zamknij

Jak do nas dojechać?

 

Wpisz adres lub charakterystyczną nazwę

Zamknij

Mapa serwisu

Zamknij
Wczytywanie zdjęcia...

Zamknij

W przygotowaniu

Funkcjonalność nie jest jeszcze dostępna.

Zamknij

English version

The English version will be available soon.

"Kto zachowuje naukę Chrystusa, 

w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała." (1 J 2,5) 


Narnia nie tylko dla dzieci

 

Anglia, Oxford, ciepły wrześniowy wieczór 1931 r. Alejkami parku na terenie Magdalen College przechadza się dwóch mężczyzn w średnim wieku. Dyskutują zawzięcie, gorąco, z pasją. Tematem ich rozmowy są mity. Obaj są zafascynowani mitologią, przede wszystkim mitami ludów Północy. Badanie tych opowieści, zgłębianie zawartych w nich treści - to pasja ich życia. Lecz tylko jeden z nich wierzy, że mit może stać się faktem i jednocześnie nie stracić nic ze swojej magicznej mocy pobudzania wyobraźni. Tylko jeden z nich wierzy, że jest taki mit, mit o umierającym Bogu, który wypełnił się w historycznej rzeczywistość, pod Poncjuszem Piłatem, poprzez cud wcielenia Chrystusa. Na początku rozmowy wierzył w to tylko jeden z nich - drugi - zdeklarowany ateista - długo odrzucał prawdę o Bogu, który narodził się w Palestynie, umarł na krzyżu i zmartwychwstał ok. 33 r. n.e. Jednak kiedy chłód wrześniowej nocy sprawia, że decydują się zakończyć spacer - wierzą już obaj.

Kim byli ci mężczyźni pogrążeni w dyskusji o realności mitu? Pierwszy z nich stworzył później uwielbiane na całym świecie arcydzieło fantasy pt. "Władca Pierścieni", drugi natomiast jest dziś znany jako jeden z największych pisarzy chrześcijańskich, autor m.in. "Listów starego diabła do młodego", "Alegorii miłości" i, oczywiście, "Opowieści z Narnii". Tego wrześniowego wieczoru Lewis - do tej pory ateista i materialista z przekonania, przyjął prawdę o Bogu zmartwychwstałym. Z dużym udziałem swojego przyjaciela Tolkiena zaakceptował myśl, że Ewangelie doskonale godzą wyobraźnię z intelektem - mają cechy najlepszych historii jakie zna ludzkość, a jednocześnie mają nad mitami tę zaletę, że wydarzenia, które opisują miały miejsce w rzeczywistości Lewis tak później pisał o cudzie mitu, który stał się prawdą:

"Stary mit o umierającym Bogu, nie przestając być mitem, schodzi z nieba legendy i wyobraźni na ziemię historii. Wydarza się - w określonym miejscu, pociągając za sobą możliwe do określenia historyczne konsekwencje. Przechodzimy od jakiegoś Baldura albo Ozyrysa, umierającego nie wiadomo kiedy ani gdzie, do historycznej Osoby ukrzyżowanej (zgodnie z ówczesnym prawem) pod Poncjuszem Piłatem. Stając się faktem, nie przestaje być mitem: na tym polega cud"

Dlaczego przytaczam te słowa, skoro artykuł ma być poświęcony "Opowieściom z Narnii"? Odpowiedź jest prosta - to właśnie w "Opowieściach..." Lewis zawarł pełnię swojego myślenia o Bogu i świecie przez Niego stworzonym.

Takie stwierdzenie może się wydać dziwne a nawet śmieszne wszystkim tym, którzy uważają, że Lewis napisał 7 tomów "Opowieści z Narnii" tylko po to, żeby podarować dzieciom i ich rodzicom kolejną bajkę na dobranoc. Oczywiście, Narnia to kraina baśniowa i ja sam, jako 8-9-latek po raz pierwszy zachwyciłem się nią z powodu niesamowitych, wciągających przygód czwórki dzieci w krainie mówiących zwierząt. Ale "opowieści..." należą do książek, które najlepiej przeczytać co najmniej dwukrotnie. Powracając do Narnii już jako dorosły, odczytuję całe bogactwo znaczeń, którego nie mogłem dostrzec wcześniej, ponieważ nie byłem na to jeszcze przygotowany. Jakie to znaczenia?

To samo pytanie zadała kiedyś Lewisowi w liście dziewczynka o imieniu Anne. W odpowiedzi autor wyjaśnił jej, że każda z części cyklu ma swój motyw przewodni. I tak, wybierając tylko te najważniejsze, znajdziemy tu opowieść o stworzeniu i o tym, jak już na samym początku zło wkracza do Narnii ("Siostrzeniec czarodzieja"), opowieść o ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Chrystusa ("Lew, czarownica i stara szafa"), o nieustannej duchowej walce przeciwko mocom ciemności ("Srebrne krzesło") i wreszcie o Sądzie Ostatecznym i stworzeniu nowego świata ("Ostatnia bitwa").

Oczywiście w ten sposób można najogólniej streścić zamysł Lewisa. Ale śledzenie i odnajdywanie motywów i symboli chrześcijańskich w kolejnych częściach "Opowieści..." to fascynująca wyprawa, na którą naprawdę warto wyruszyć. A każdy, kto się na to zdecyduje, prędzej czy później spotka na swojej drodze dostojnego, budzącego grozę, cześć i jednocześnie wielką radość mówiącego lwa Aslana. Oczywiście nikt, kto przeczytał książkę Lewisa lub obejrzał film Andrew Adamsona nie może mieć wątpliwości, że pod postacią Aslana kryje się Chrystus. Aslan to bez wątpienia jeden z najbardziej wyrazistych i przemawiających do wyobraźni obrazów Boga w literaturze. Aslan objawia się w stworzonym przez siebie świecie w bardzo realnej, "dotykalnej" postaci - Łucja i Zuzanna od pierwszego z nim spotkania marzą, żeby zanurzyć dłonie w jego grzywie, jego ryk wywołuje bojaźń i szacunek. Tak, Aslan z pewnością jest w pełni częścią świata Narnii, podobnie jak Chrystus, który dobrowolnie przyjął postać i naturę ludzką. Ale jednocześnie, znów na wzór Chrystusa, przyjmując postać jednego ze stworzeń, Aslan nie traci nic ze swojej boskości. Umiera jako niewinna ofiara i zmartwychwstaje, pokonując śmierć i zło, uosobione w postaci Białej Czarownicy. Jest lwem "nieoswojonym" - żadne ze stworzeń Narnii, żaden człowiek nie ma takiej mocy, żeby zrównać się z nim w potędze. Nikt też nie może "oswoić" go przenikając jego naturę swoim rozumem. Próbuje to zrobić mówiący koń Bri ("Koń i jego chłopiec"), który, podobnie jak wielu współczesnych "domorosłych teologów" uważa, że Aslan to tylko metafora, przenośnia, która jest wyrazem ludzkich pragnień i marzeń. Bri zmienia jednak zdanie, kiedy spotyka się z Aslanem oko w oko. W postaci Aslana ożywia się i odnawia dla wielu z nas prawda o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa.

I taki był właśnie cel C. S. Lewisa - pragnął on ożywić w swoich czytelnikach podstawowe prawdy wiary, te prawdy, które niektórym z nas mogły spowszednieć, stracić moc przekonywania. Czy można na nowo przeżyć prawdę o ofierze Chrystusa czytając opis śmierci i zmartwychwstania Aslana? Na to pytanie już każdy musi odpowiedzieć sobie sam.
Idąc do kina na "Opowieści z Narnii" warto pomyśleć, że nie jest to zwykła disneyowska bajka. Oglądając film i czytając książki z tej serii, przenosimy się nie tylko w świat baśni, ale też w pewnym sensie w świat duchowy. Ale żeby wejść do tego świata, trzeba najpierw odrzucić cynizm, sceptycyzm i inne tak bardzo "dorosłe" postawy. Stara szafa stoi otworem dla tych, którzy potrafili zachować w sobie dziecięcą ciekawość, otwartość i wiarę, która rodzi się w ufnym sercu.

Odpowiadając więc na koniec na pytanie tytułowe - Narnia na pewno nie jest tylko dla dzieci. Ale żeby odkryć ją dla siebie, trzeba umieć spojrzeć na świat nie śmiertelnie poważnymi oczami dorosłego, ale oczami dziecka, oczami, które rozbłyskują radością na widok mówiącego lwa Aslana. A podczas kolejnych spotkań z Aslanem czy to na kartkach "Opowieści..." czy też na ekranie kina, niech towarzyszą Wam jego słowa wypowiedziane do Łucji i Eustachego: "Spotkamy się jeszcze w waszym świecie, kochani. Musicie odnaleźć mnie tam pod innym imieniem. Trafiliście do Narnii właśnie po to, żeby łatwiej było wam poznać mnie lepiej poza Narnią, gdy wrócicie do siebie". Powodzenia!

Tomek

Artykuł opracowany na podstawie znakomitego "Przewodnika po Narnii" Colina Duriez'a, Wydawnictwo M, Kraków, 2005.

Najbliższa msza:
2017-02-28 18:30

Godziny sprawowania Mszy Św.

dziś (Wtorek):
07:00, 07:30, 15:00, 18:30

Niedziela 2017-03-05:
08:30, 10:00, 12:00, 15:00, 19:00, 21:00

wiecej

Spowiedź:

podczas każdej mszy świętej.

 

 

*

 


Zobacz nas na faceboooku!

Tam znajdziesz wszystkie galerie zdjęć.

 

   

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie

Wymiana indywidualnego węzła cieplnego o niskiej sprawności i złym stanie technicznym, zaopatrującego w energię cieplną Rektorat Kościoła Akademickiego Św. Anny. Koszt projektu: 250 000 złotych - pożyczka zwrotna.

Przebudowa i rozbudowa sieci kanalizacji na terenie Kościoła św. Anny w Warszawie dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, w formie dotacji, w kwocie 507.077,25 zł

Projekt i realizacja: K&K Media Solutions Spółka z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2007 - 2014 Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego.

stat4u