Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego

Kościół Akademicki św. Anny

Krakowskie Przedmieście 68

Zamknij

Zapisz się do newslettera

 *

zapisując się do newslettera akceptujesz regulamin.

* Pole wymagane

Administratorem bazy newslettera jest Duszpasterstwo Akademickie

Zamknij

Jak do nas dojechać?

 

Wpisz adres lub charakterystyczną nazwę

Zamknij

Jak do nas dojechać?

 

Wpisz adres lub charakterystyczną nazwę

Zamknij

Mapa serwisu

Zamknij
Wczytywanie zdjęcia...

Zamknij

W przygotowaniu

Funkcjonalność nie jest jeszcze dostępna.

Zamknij

English version

The English version will be available soon.

"Kto zachowuje naukę Chrystusa, 

w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała." (1 J 2,5) 

Strona główna / Duszpasterstwo Akademickie / Dobre Treści / Czytelnia / Międzynarodowe Forum Młodzieży - Rzym, 2004

Międzynarodowe Forum Młodzieży - Rzym, 2004

 

Nie wiem o co chodzi

W dniach 31.03 - 4.04.2004 r. odbyło się w Rzymie VIII Międzynarodowe Forum Młodzieży na temat "Młodzi a uniwersytet. Świadczyć o Chrystusie w środowisku uniwersyteckim", w którym miałam zaszczyt uczestniczyć. W spotkaniu tym wzięło udział ponad 300 młodych ludzi z 70 krajów, w tym także przedstawiciele ruchów i wspólnot katolickich. Polska była reprezentowana przez 3 osoby: Adę Szymańską z Poznania, Michała Legana z Krakowa oraz mnie, czyli Katarzynę Ryznar z Warszawy. Przez cały czas towarzyszył nam ks. Bp Marek Jędraszewski, Bp Pomocniczy Poznański, Delegat KEP ds. Duszpasterstwa Akademickiego. Głównym organizatorem spotkania była Papieska Rada ds. Świeckich, na czele z jej przewodniczącym Abp Stanisławem Ryłko.

Przed wyjazdem byłam pełna obaw i lęku, co mnie tam czeka, a jednocześnie kierowała mną ogromna ciekawość. Moje oczekiwania były bardzo duże, ale to, co zobaczyłam i czego doświadczyłam przeszło moje najśmielsze wyobrażenia. Ale wszystko po kolei...

Do Rzymu przybyliśmy dzień przed rozpoczęciem i od razu udaliśmy się do miejscowości Rocca di Papa, do ośrodka "Mondo Migliore" ("Lepszy Świat"), gdzie odbywało się Forum. Tego wieczoru czekała nas tylko kolacja (oczywiście tradycyjna włoska: pasta i wino) i sen, aby nabrać sił przed wyzwaniami, jakie czekały na nas nazajutrz.

Rzeczywiście program całego spotkania był bardzo napięty i urozmaicony. Codziennie uczestniczyliśmy w wykładach i dyskusjach, gdzie zarówno profesorowie, jak i studenci mogli zabrać głos (wszystkie wypowiedzi były tłumaczone symultanicznie na cztery języki, tzn. angielski, włoski, hiszpański, francuski). Wśród zaproszonych gości byli: prof. Rene Remont z Francji, prof. Mary Ann Glendon z USA oraz z Polski Abp Józef Życiński.

W czasie tych spotkań poruszane były różne tematy począwszy od oczekiwań młodzieży związanych ze studiami, nauką na uniwersytecie, ich troskami i problemami z jakimi muszą się zmagać, poprzez współczesny kryzys uniwersytetu, aż do chrześcijańskiego świadectwa studentów w codziennym życiu na uczelni. Tematy podejmowane podczas dyskusji mieliśmy okazję kontynuować podczas pracy w grupach międzynarodowych. Takie spotkania w mniejszym gronie (10-15 osób) były okazją do bliższego poznania się i podzielenia swoimi refleksjami i przemyśleniami. Było to tym bogatsze doświadczenie, że w takiej grupie znalazły się osoby z różnych stron świata (na przykład ja rozmawiałam z ludźmi z Nigerii, Libanu, Ugandy, USA, Belgii, Łotwy, Słowacji, Indonezji i Sri Lanki) i ta ogromna różnorodność dawała możliwość spojrzenia na pewne problemy z innej perspektywy.

Pomimo ogromu pracy nie zapominaliśmy o rzeczy najważniejszej, o modlitwie. Każdy dzień rozpoczynaliśmy modlitwą brewiarzową i codziennie gromadziliśmy się na Mszy św. W piątkowy wieczór trwaliśmy na modlitwie podczas adoracji, w czasie której była możliwość przystąpienia do Sakramentu Pojednania (księża służyli pomocą w dziesięciu różnych językach).

Niewątpliwie, jedne z najbardziej niezapomnianych chwil przeżyliśmy podczas dwukrotnego spotkania z Ojcem Świętym. W czwartek uczestniczyliśmy w spotkaniu Jana Pawła II z młodzieżą Rzymu na Placu Świętego Piotra, jako przygotowanie do XIX Światowych Dni Młodzieży (w diecezji rzymskiej), które w tym roku odbywały się pod hasłem "Chcemy ujrzeć Jezusa" (J 12, 21). Papież, nawiązując do krzyża ŚDM, apelował, abyśmy my, młodzi ludzie, nie bali się przyjąć krzyża Chrystusowego, bo tylko w nim możemy odnaleźć prawdziwe szczęście. Ogromny entuzjazm młodzieży i radość ze spotkania z Ojcem Świętym dał się zauważyć w gromkich okrzykach i wiwatach na cześć Papieża. W Niedzielę Palmową spotkaliśmy się z Ojcem Świętym po raz drugi. Wszyscy uczestnicy Forum brali udział w uroczystej procesji z palmami, niektórzy z nas mieli zaszczyt czytać modlitwę wiernych w swoim języku ojczystym, a niektórzy nawet przyjęli Komunię św. z rąk Ojca Świętego. Po raz kolejny odczuliśmy, jak wielką osobowością jest Papież, że spotykając się z Nim, spotykamy się z samym Chrystusem. Choć nie udało się naszej trójce z Polski być przy samym Ojcu Świętym, to próbowaliśmy dotrzeć do Niego głosem, ze wszystkich sił wołając "Kochamy Ciebie" i wiemy, że Ojciec Święty nas usłyszał!

Niedziela Palmowa była ostatnim dniem naszego Forum. Musieliśmy się pożegnać i rozstać z naszymi nowymi znajomymi z całego świata, powrócić do naszych krajów, do rodzin, wspólnot i na nasze uczelnie. Myślę, że dla każdego było to wspaniałe przeżycie i każdy wrócił z nowym bagaże doświadczeń, umocniony w wierze, z zapałem do działania. To, co mnie uderzyło najbardziej podczas tych kilku dni spędzonych w Rocca di Papa to jedność. Zdałam sobie sprawę, że wszyscy młodzi ludzie, niezależnie od koloru skóry, pochodzenia, czy kierunku studiów, są podobni. Wszyscy mają te same troski i problemy w codziennym życiu, wszyscy doświadczają tych samych radości i wszyscy tak naprawdę pragną tego samego, miłości, przyjaźni, bliskości drugiego człowieka, szacunku, akceptacji...I co najważniejsze wszyscy pragną być blisko Jezusa Chrystusa, chcą być Jego uczniami i odkrywać tę jedyną Prawdę w swoim życiu. Bo tak naprawdę, to On nas tam zgromadził, abyśmy poczuli, że jesteśmy jednością i wszyscy należymy do Kościoła i to my, młodzi ludzie, w sposób szczególny jesteśmy za ten Kościół odpowiedzialni.

Nasze Forum się skończyło, ale tak naprawdę, to dopiero początek zadania dla jego uczestników i nie tylko! Od nas, młodych ludzi naprawdę dużo zależy. Możemy i musimy tworzyć "lepszy świat" w naszych środowiskach uniwersyteckich, ale będzie to możliwe tylko wtedy, gdy nie będziemy się bali pójść za Chrystusem i, jak powiedział Papież, być budowniczymi Kościoła w świecie uniwersyteckim.

Jak wspomniałam, jednym z punktów programu była praca w grupach międzynarodowych. W pierwszym dniu spotkania rozmawialiśmy na temat "Oczekiwań i doświadczeń studentów na uniwersytecie". Wspólnie próbowaliśmy odpowiedzieć na takie pytania, jak: z jakim nastawieniem i z jakimi oczekiwaniami młodzi ludzie rozpoczynają studia, jakie są ich główne potrzeby i jakie wartości są dla nich najważniejsze, czego najbardziej się obawiają, w jakim stopniu to, czego doświadczają podczas studiów odpowiada ich pierwotnym oczekiwaniom, jakie sprawy są dla nich najtrudniejsze i jakie są sposoby na rozwiązanie tych problemów.

Po raz kolejny okazało się, że pragnienia młodych ludzi z tak różnych zakątków świata są podobne. Rozpoczynając studia wszyscy mamy wielkie nadzieje, marzenia, plany. Wielu z nas ufa, że zdobyte wykształcenie umożliwi nam znalezienie dobrej pracy, że poznamy nowych ludzi, znajdziemy prawdziwych przyjaciół. Czas studiów jest także dla wielu czasem poszukiwania, próbą odnalezienia siebie, swojego powołania. Niestety, jak się okazuje, większość naszych oczekiwań nie jest spełniona i już po krótkim czasie studiowania jesteśmy bardzo rozczarowani. Najbardziej uderzające jest to, jak bardzo młodzi ludzie czują osamotnienie, anonimowość, alienację, obojętność i to nie tylko w relacji profesor-student, ale także wśród samych studentów. Każdy jest zajęty swoimi sprawami, nie zwraca uwagi na drugiego człowieka.

Podczas naszych rozmów doszliśmy do wniosku, że same studia nie przygotowują nas do dorosłego życia, lecz jest to raczej ten szczególny czas, który przypada na okres studiów. I tak naprawdę tylko od nas zależy, czy tego czasu nie zmarnujemy, czy dobrze go wykorzystamy, aby w pełni rozwinąć nasze możliwości, aby zrobić poważmy krok na naszej drodze ku dojrzałości moralnej i chrześcijańskiej (takie problemy poruszaliśmy w drugim dniu Forum). Bo rzeczywiście bardzo łatwo się zagubić w ogromie zadań i prac, jakie mamy i nie trudno stracić równowagę pomiędzy obowiązkami i przyjemnościami. I tylko wtedy, gdy w centrum naszego życie będzie krzyż, kiedy będziemy wierni Chrystusowi, nie zbłądzimy. On od nas oczekuje, że będziemy wypełniać nasze chrześcijańskie powołanie dając świadectwo także na naszych uczelniach. Jeśli ofiarujemy wszystko Bogu, uświadomimy sobie, że nauka także może być modlitwą, to przy pomocy łaski Bożej możemy pokonać wiele przeszkód i być wiernymi świadkami Chrystusa na uniwersytecie.

Młodzi ludzie w przeważającej większości są rozczarowani tym, czego doświadczają podczas studiów. Rzeczywiście, możemy śmiało stwierdzić, że w obecnych czasach uniwersytety przeżywają ogromny kryzys, nie tylko instytucjonalny, ale także kulturowy i duchowy. Jednak my, studenci i profesorowie, a także wszyscy pozostali, którzy ten uniwersytet tworzą, musimy podjąć wysiłek, aby pomóc uczelniom odnaleźć swoją misję, pomóc im wrócić do korzeni. To również oznacza odbudowanie więzi pomiędzy uniwersytetem a Kościołem, bo to właśnie w sercu Kościoła uniwersytet się narodził.

I to właśnie my młodzi ludzie, pomimo wszelkich trudności, musimy z całego serca pragnąć poszukiwać tej jedynej Prawdy, jaką jest Jezus. Musimy się przeciwstawić kulturowej i duchowej ignorancji i wyjść do naszych rówieśników niosąc Chrystusa. To my jesteśmy odpowiedzialni, aby rozpoznać wielkość chrześcijaństwa i dzielić się tym bogactwem z innymi. To prawda, że nie jest to łatwe zadanie, bo tak często możemy się spotkać z wyśmianiem, ignorancją, lekceważeniem...Nie jest łatwo być chrześcijaninem w obecnych czasach, ale czy kiedykolwiek było?

Nie możemy jednak zapomnieć, że aby ewangelizować innych, sami musimy być do tego odpowiednio przygotowani, musimy mieć odpowiednią formację. Dlatego tak bardzo potrzebne są nam duszpasterstwa akademickie, bo we wspólnocie jesteśmy silniejsi.

Nie bójmy się podnieść oczu na Jezusa! Musimy być odważni i wyjść naprzeciw wszelkim trudnościom w zsekularyzowanym świecie dając świadectwo naszym życiem, być wiernym w wypełnianiu swoich codziennych zadań i obowiązków, nie oczekiwać wielkich cudów, tylko dążyć do prawdy tu i teraz. Możemy zmieniać świat zmieniając ludzkie serca, tak jak Jezus...BĄDŹ ŚWIADKIEM CHRYSTUSA, BĄDŹ JEGO APOSTOŁEM I BĄDŹ Z TEGO DUMNY!

Kasia Ryznar - studentka III roku anglistyki

Najbliższa msza:
2017-02-28 18:30

Godziny sprawowania Mszy Św.

dziś (Wtorek):
07:00, 07:30, 15:00, 18:30

Niedziela 2017-03-05:
08:30, 10:00, 12:00, 15:00, 19:00, 21:00

wiecej

Spowiedź:

podczas każdej mszy świętej.

 

 

*

 


Zobacz nas na faceboooku!

Tam znajdziesz wszystkie galerie zdjęć.

 

   

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie

Wymiana indywidualnego węzła cieplnego o niskiej sprawności i złym stanie technicznym, zaopatrującego w energię cieplną Rektorat Kościoła Akademickiego Św. Anny. Koszt projektu: 250 000 złotych - pożyczka zwrotna.

Przebudowa i rozbudowa sieci kanalizacji na terenie Kościoła św. Anny w Warszawie dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, w formie dotacji, w kwocie 507.077,25 zł

Projekt i realizacja: K&K Media Solutions Spółka z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2007 - 2014 Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego.

stat4u