Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego

Kościół Akademicki św. Anny

Krakowskie Przedmieście 68

Zamknij

Zapisz się do newslettera

 *

zapisując się do newslettera akceptujesz regulamin.

* Pole wymagane

Administratorem bazy newslettera jest Duszpasterstwo Akademickie

Zamknij

Jak do nas dojechać?

 

Wpisz adres lub charakterystyczną nazwę

Zamknij

Jak do nas dojechać?

 

Wpisz adres lub charakterystyczną nazwę

Zamknij

Mapa serwisu

Zamknij
Wczytywanie zdjęcia...

Zamknij

W przygotowaniu

Funkcjonalność nie jest jeszcze dostępna.

Zamknij

English version

The English version will be available soon.

"Kto zachowuje naukę Chrystusa, 

w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała." (1 J 2,5) 

Strona główna / Duszpasterstwo Akademickie / Dobre Treści / Czytelnia / Mały obrazek z życia studenta

Mały obrazek z życia studenta

 

Okres sesji to najczęściej czas, który każdy student najchętniej wymazałby z pamięci. Student najczęściej przypomina sobie o egzaminach, które musi zdać pod koniec semestru. Wpada w panikę, bo przecież nie da rady opanować całego materiału w ciągu kilku dni. Jednak mobilizuje wszystkie swoje siły i kilka dni przed egzaminem zamyka się na cztery spusty w domu. Przedtem jednak zaopatruje się w prowiant na ten okres i przynosi z biblioteki tonę książek, które co prawda miał przeczytać w ciągu kilku miesięcy, ale teraz ufny we własne siły ma zamiar to zrobić w ciągu kilku dób. Zanim jednak zabierze się do nauki, informuje wszystkich sąsiadów i znajomych, żeby nie przychodzili, nie dzwonili, ani w ogóle nie kontaktowali się z nim, bo się uczy. Okłada się książkami i czyta, czyta, czyta.... aż do momentu, kiedy musi zmierzyć się ze srogim wzrokiem.

To tylko mały obrazek z życia studenta, ale muszę przyznać, że nie odbiega on daleko od rzeczywistości. Każdy student jest gotów jest przyznać, mimo że zdał w swoim życiu nie jeden egzamin, a sesja to już nie pierwszyzna, to i tak zawsze jest to dziwne napięcie przedegzaminacyjne. Nawet jeżeli student dobrze opanował materiał przed wejściem na egzamin czuje jak się nogi pod nim uginają, bo a nuż o czymś zapomniał, nie wspomnę już o tych, co wcale nie są pewni swojej wiedzy. Ssanie w żołądku, drżące ręce, załamujący się głos, uginające się pod ciężarem ciała nogi, strach i pragnienie ucieczki to są wszystko objawy "choroby przedegzaminacyjnej". Wszystko to mija jak tylko student opuści gabinet egzaminatora z indeksem w ręku....

Dziwne to jest tak naprawdę zjawisko. Już nie jedna sesja za mną, ale za każdym razem, kiedy uczę się do jakiegoś egzaminu to wszystko we mnie skupia, napręża w oczekiwaniu na te 10 minut przed egzaminatorem. Nie pomaga logiczne tłumaczenie sobie, że to przecież tylko egzamin, że jak się nie zda, to świat się nie zawali, że przecież jednak coś umiem, bo się uczyłam. Potem ta fala napięcia mija, rozpływa się zupełnie nie zależnie od oceny. Nawet jeżeli się nie zdało, to w tej chwili jest to nieważne. Najistotniejsze jest, że już po egzaminie.

Wtedy taki student wraca do domu, w rytmie muzyki porządkuje wszystkie książki i notatki porozrzucane po całym domu, szybciutko chowa je gdzieś daleko, żeby te niemiłe wspomnienia osunąć gdzieś daleko ze świadomości. Włącza telefon i zawiadamia znajomych i przyjaciół, że już mogą go odwiedzać, dzwonić, zabierać do kina. Jest już po egzaminie (nawet jeżeli za 2 miesiące jest poprawka).

Wydaje mi się, że ze zdawaniem egzaminów jest jak z wnoszeniem kamienia na wysoką górę. Bierzemy duży kamień na plecy i w pocie czoła łapiąc co chwila oddech, mozolnie wnosimy go na górę. Boimy się, że zabraknie nam sił, że kamień stoczy się w dół, że nie dotrwamy. Dlatego najtrudniejszy moment jest u samej góry, gdy już tak mało brakuje. Jesteśmy wyczerpani i straszne by było wszystko zaprzepaścić w decydującym momencie. Jesteśmy jednak, ku swemu wielkiemu zdumieniu, na górze i z ulgą możemy się pozbyć ciężaru, ulokować kamień w odpowiednim miejscu, a potem radośnie zbiec z góry z uśmiechem na twarzy. Nawet jeżeli nie uda się nam położyć kamienia tam, gdzie należy i stoczy nam się w dół i tak za nim zbiegamy radośnie, nie myśląc wcale, że znów trzeba będzie go wnieść.

Dziwne to jest. Jednak jak stwierdziła kiedyś moja przyjaciółka: "warto przeżyć ten cały koszmar przed egzaminem, żeby doświadczyć tej radości, pokoju i satysfakcji, kiedy jest się już po."

Flora

Najbliższa msza:
2017-02-28 18:30

Godziny sprawowania Mszy Św.

dziś (Wtorek):
07:00, 07:30, 15:00, 18:30

Niedziela 2017-03-05:
08:30, 10:00, 12:00, 15:00, 19:00, 21:00

wiecej

Spowiedź:

podczas każdej mszy świętej.

 

 

*

 


Zobacz nas na faceboooku!

Tam znajdziesz wszystkie galerie zdjęć.

 

   

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie

Wymiana indywidualnego węzła cieplnego o niskiej sprawności i złym stanie technicznym, zaopatrującego w energię cieplną Rektorat Kościoła Akademickiego Św. Anny. Koszt projektu: 250 000 złotych - pożyczka zwrotna.

Przebudowa i rozbudowa sieci kanalizacji na terenie Kościoła św. Anny w Warszawie dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, w formie dotacji, w kwocie 507.077,25 zł

Projekt i realizacja: K&K Media Solutions Spółka z o.o.
Wszelkie prawa zastrzeżone (c) 2007 - 2014 Centralny Ośrodek Duszpasterstwa Akademickiego.

stat4u